Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Proces szefa firmy „Zbyszko”. Prokuratura zarzuca mu oszustwa na ponad 20 mln zł. Co mówią świadkowie?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Ponadto na ławie oskarżonych zasiadają byli pracownicy stadniny oskarżonego: 41-letnia Olga S. z Kirgistanu i jej 51-letni mąż Andriei S. z Uzbekistanu oskarżeni o „usuwanie składników majątkowych poprzez przeniesienie własności koni w celu uszczuplenia zaspokojenia wierzycieli”. Grozi im, podobnie jak Zbigniewowi K., do ośmiu lat więzienia.
Ponadto na ławie oskarżonych zasiadają byli pracownicy stadniny oskarżonego: 41-letnia Olga S. z Kirgistanu i jej 51-letni mąż Andriei S. z Uzbekistanu oskarżeni o „usuwanie składników majątkowych poprzez przeniesienie własności koni w celu uszczuplenia zaspokojenia wierzycieli”. Grozi im, podobnie jak Zbigniewowi K., do ośmiu lat więzienia. Wiesław Pierzchała
62-letni Zbigniew K., właściciel zakładów mięsnych „Zbyszko” w Bedoniu koło Łodzi, sieci sklepów z wędliną i mięsem „Zbyszko”, stadniny koni i wielkiego ośrodka jeździeckiego oraz restauracyjno-bankietowego w Wiączyniu Dolnym koło Łodzi. Prokuratura zarzuciła przedsiębiorcy oszustwa na ponad 23 mln zł na szkodę ponad 400 pokrzywdzonych, głównie hodowców bydła, m.in. z pow, kutnowskiego o łęczyckiego, którym nie zapłacił za dostawy. Pokrzywdzony jest także kontrahent z Izraela, któremu "Zbyszko" miało dostarczać mięso z uboju rytualnego.

Proces biznesmena toczy się przed Sądem Okręgowym w Łodzi. We wtorek, 12 grudnia, jako świadek zeznawał 47-letni Piotr S. Świadek pracował w w firmie Zbigniewa K. od czerwca 2019 roku. Jego zadaniem było przeprowadzenie restrukturyzacji firmy, która wpadała w coraz większe kłopoty.

Z relacji świadka wynika, że tarapaty finansowe firmy wynikały ze złego zarządzana. "Zbyszko" był zadłużony, groziła mu utrata płynności finansowej, a w konsekwencji upadłość. Zarządzający firmą wierzyli, że uratują ją nowe kredyty, jednak - według świadka Piotra S. - nie było na to szans.

Zobacz więcej zdjęć

Według świadka, jedynym ratunkiem była restrukturyzacja "Zbyszka". Należało porozumieć się z wierzycielami, wśród których dominowali rolnicy - hodowcy bydła. Należało im obiecać, że zaległe pieniądze zostaną im zwrócone w całości lub znacznej części. Do restrukturyzacji nie doszło, bo Piotr S. nie mogąc - jak wynikało z kontekstu jego zeznań – dogadać się ze Zbigniewem K., po kilku miesiącach odszedł z firmy.

Afera wybuchła, kiedy okazało się, że Zbigniew K. nie płacił rolnikom za dostarczane przez nich bydło. Pokrzywdzonymi było blisko 400 gospodarzy z całej Polski. Farmerzy zaalarmowali prokuraturę.

Zbigniew K. odpowiada też za przenoszenie majątku na rzecz krewnych i znajomych, by w ten sposób nie zaspokoić wierzycieli. W skład tego majątku wchodziły m.in. cenne, rasowe konie ze stadniny w Wiączyniu Dolnym. Według prokuratury, „na skutek działań podjętych przez podejrzanych doszło do przeniesienia własności 35 koni i źrebiąt o szacunkowej wartości przekraczającej 4,5 mln zł”.

Mięsa z uboju rytualnego nie było

Ponadto Zbigniew K. usłyszał zarzut oszustwa na ponad 2 mln zł na szkodę kontrahenta z Izraela. Podłódzki biznesmen zawarł z nim umowę na ubój rytualny i dostawy koszernego mięsa. Firma z Izraela przelała na konto firmy Zbigniewa K. 500 tys. euro. Pieniądze te miały iść na poczet zaliczek wypłacanych dostawcom bydła, a zostały użyte na inne cele, czyli – jak zaznacza prokuratura – zostały zdefraudowane.

Ponadto na ławie oskarżonych zasiadają byli pracownicy stadniny oskarżonego: 41-letnia Olga S. z Kirgizji i jej 51-letni mąż Andriei S. z Uzbekistanu. Są oskarżeni o „usuwanie składników majątkowych poprzez przeniesienie własności koni w celu uszczuplenia zaspokojenia wierzycieli”. Grozi im - podobnie jak Zbigniewowi K. - do 8 lat więzienia.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Proces szefa firmy „Zbyszko”. Prokuratura zarzuca mu oszustwa na ponad 20 mln zł. Co mówią świadkowie? - Łódź Nasze Miasto

Wróć na tuszyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto