MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

W Polsce jest 2,7 tys. kobiet profesorów i 7,4 tys. mężczyzn z tym tytułem. Z czego wynika różnica?

OPRAC.:
Małgorzata Meszczyńska
Małgorzata Meszczyńska
W Polsce w 2021 r. studiowało ponad 708 tys. kobiet i ponad 499 tys. mężczyzn.
W Polsce w 2021 r. studiowało ponad 708 tys. kobiet i ponad 499 tys. mężczyzn. Fot. Jeswin Thomas/ unsplash
Liczba kobiet wśród nauczycieli akademickich od lat w Polsce utrzymuje się na podobnym poziomie. Wykładowczyń na polskich uczelniach jest nieco mniej niż połowa wszystkich nauczycieli akademickich. Przewagę mężczyzn wśród nauczycieli akademickich i badaczy widać wraz z kolejnymi stopniami i tytułami naukowymi. W Polsce obecnie jest 2,7 tys. kobiet profesorów i 7,4 tys. mężczyzn z tym tytułem.

Spis treści

Równowaga płci wśród nauczycieli akademickich

Z danych systemu RAD-on, który jest częścią Zintegrowanej Sieci Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym wynika, że w Polsce w 2021 r. studiowało ponad 708 tys. kobiet i ponad 499 tys. mężczyzn. W tym samym roku w naszym kraju było ponad 47,8 tys. kobiet będących nauczycielami akademickimi. Nieco więcej, bo około 52,1 tys. było mężczyzn pełniących tę funkcję.

Wśród kobiet - nauczycieli akademickich:

  • 23,7 tys. jest doktorami,
  • 12,3 tys. nie posiada stopnia lub tytułu naukowego,
  • 8,9 tys jest doktorami habilitowanymi,
  • 2,7 tys. jest profesorami.

Dla porównania, wśród mężczyzn będących nauczycielami akademickimi jest w Polsce:

  • 22,8 tys. doktorów,
  • 12,7 tys. doktorów habilitowanych,
  • 9 tys. osób bez stopnia lub tytułu naukowego,
  • 7,4 tys. profesorów.

Gdzie znikają kobiety-naukowcy?

- Udział kobiet zatrudnionych na wszystkich uczelniach publicznych wyniósł 46 proc. Biorąc jednak pod uwagę tylko uczelnie techniczne, wskaźnik ten spada do 32 proc. Kobietom jest trudniej również osiągnąć tytuł profesora - komentuje socjolożka w Laboratorium Baz Danych i Systemów Analityki Biznesowej w Ośrodku Przetwarzania Informacji - Państwowym Instytucie Badawczym (OPI PIB), dr Anna Knapińska, autorka książki „Kobiety w technonauce. Biografie zawodowe profesorek”.

Ekspertka wskazuje, że od lat liczba kobiet wśród nauczycieli akademickich utrzymuje się na podobnym poziomie.

- Jest to nieco mniej niż 50 proc., więc w tym wypadku można mówić o równowadze płci. Problemem jest to, że niektóre dziedziny nauki są mocno zmaskulinizowane, a inne sfeminizowane. Wydaje się, że wciąż żywe są stereotypy, zgodnie z którymi kobiety „pasują” do zawodów związanych z troszczeniem się o najbliższe otoczenie, a mężczyźni - do profesji wymagających umiejętności technicznych – mówi dr Anna Knapińska.

Dziedziny „damskie” i „męskie”

Wśród osób prowadzących działalność naukową w pedagogice jest 70 proc. kobiet, a w informatyce 80 proc. badaczy to mężczyźni.

- A to przecież w różnorodnych środowiskach powstają lepsze rozwiązania. Tutaj nie widać specjalnych zmian niestety, także te kierunki studiów są zdominowane liczebnie przez kobiety (w przypadku pedagogiki) i przez mężczyzn (w przypadku informatyki). Od 2013 roku udział kobiet wśród osób studiujących na kierunkach IT wzrósł z 13 proc. do 16 proc., więc jeśli tempo zostałoby utrzymane, to równowagę płci osiągniemy dopiero w następnym stuleciu - zauważa dr Knapińska.

Im wyższe stopnie naukowe, tym mniej kobiet

Ekspertka przekazała, że przewagę mężczyzn wśród nauczycieli akademickich i badaczy widać wraz z kolejnymi stopniami i tytułami naukowymi.

- Dla ogółu dziedzin wygląda to tak – przewaga liczebna kobiet na studiach, stan równowagi na etapie doktoratu, w miarę korzystne proporcje wśród samodzielnych pracowników z habilitacją (43 proc. kobiet) i duży spadek wśród profesorów (28 proc. kobiet). Ale kiedy spojrzymy tylko na nauki ścisłe i techniczne, to dominacja mężczyzn jest jeszcze bardziej widoczna – kobiety stanowią 40 proc. wśród doktorów, 33 proc. wśród doktorów habilitowanych i 19 proc. wśród profesorów – wylicza ekspertka.

Jakie są tego przyczyny? Autorka książki „Kobiety w technonauce. Biografie zawodowe profesorek” wskazała, że największy wpływ na te różnice mają obowiązki macierzyńsko-rodzinne, którymi wciąż częściej obciążone są właśnie kobiety. To jednak niejedyny powód różnic.

- Także „chłodny klimat” dla kobiet, oparty na uprzedzeniach i wzajemnym wspieraniu się mężczyzn w sytuacjach zawodowych. W moich badaniach biograficznych kobiet z tytułem profesora, rozmówczynie, które symbolicznie, osiągając profesurę, doszły do końca naukowej drogi, zwracały na to uwagę. Mówiły o uprzywilejowaniu mężczyzn, o tym, że czasem czuły się jak te niewidzialne pomocnice, które wykonują żmudną robotę, a potem śmietankę spijają ich koledzy – podkreśliła dr Knapińska.

Czy można odwrócić ten trend?

Wśród konkretnych rozwiązań, jakie mogłyby spowodować, że kobiet w środowisku akademickim byłoby więcej, jest obecność kobiet w gremiach podejmujących decyzje.

- Wtedy można prowadzić politykę włączającą kobiety – zaznacza ekspertka. - Z badań wiemy, że doktorantki mające mentorki są mniej skłonne do odejścia z sektora nauki, a gdy kobiety są w komisjach rekrutacyjnych, rosną szanse, że kobiety zostaną w ogóle zaproszone na rozmowę w sprawie pracy. Kontakt z kobiecymi ekspertkami może stanowić przeciwwagę dla negatywnych stereotypów. Najważniejsze, by zamiast „naprawiać” kobiety, „naprawiać” system.

Akcje zachęcające kobiety do np. studiowania na politechnikach są ważne, ale przede wszystkim trzeba uwzględniać potrzeby kobiet, potrzeby osób obarczonych obowiązkami opiekuńczymi, tworzyć włączające środowiska studiowania i pracy akademickiej, w którym każdy czuje się dobrze.

- Badania pokazują, że kobiety częściej porzucają pracę w sektorze badań i innowacji ze względu na niesprzyjający klimat, a na to nie można sobie pozwolić z gospodarczego i społecznego punktu widzenia. Na tym, by w obszarze badań zachowywana powinna być równowaga płci, powinno zależeć wszystkim, także mężczyznom – podkreśla socjolożka z Laboratorium Baz Danych i Systemów Analityki Biznesowej w Ośrodku Przetwarzania Informacji - Państwowym Instytucie Badawczym (OPI PIB), dr Anna Knapińska.

Źródło:

od 12 lat
Wideo

echodnia.eu Dom rodzinny Ponurego czeka na gości

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W Polsce jest 2,7 tys. kobiet profesorów i 7,4 tys. mężczyzn z tym tytułem. Z czego wynika różnica? - Strefa Edukacji

Wróć na tuszyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto